Na podstawie opracowań naukowych, pamiętników i źródeł układał własny obraz bohatera, kształtując go „pod dyktando” aktualnych opinii historyków. Na skutek tego ów obraz bohaterów stawał się martwy w miarę postępu badań, a z czasem wręcz sprzeczny w stosunku do tego, co ujawniły późniejsze badania”. I to należy brać pod uwagę, czytając powieść „Hrabina Cosel” i inne powieści historyczne. Nie tylko J.I. Kraszewskiego. Jacek Staszewski przywołuje pogląd Ignacego Chrzanowskiego, że: „obraz czasów saskich, kreślony przez Kraszewskiego, nie zawiera elementów rzeczywistości istotnych dla późniejszego odrodzenia narodowego, brak w nim ludzi, którzy byli nosicielami przemian na szerszą skalę”.
W dalszym ciągu cytowany tu Jacek Staszewski wyraża pogląd, że „dla Kraszewskiego-pisarza ważniejszy był wzgląd na dramaturgię sytuacji”. Natomiast o bohaterce powieści „Hrabina Cosel” pisze: „Z dość przebiegłej, ale zarazem prymitywnej intrygantki Hoymowej, uczynił ją budzącą współczucie hrabinę Cosel, ofiarę Augusta II, który w rzeczywistości był raczej jej ofiarą”. Autor następnie wyjaśnia, dlaczego Kraszewski w taki, a nie w inny sposób scharakteryzował Augusta II w powieści „Hrabina Cosel” (i we wszystkich innych, Kraszewski „daje takie same opisy jego osobowości”).