Wedle greckiego Fizjologa, autorstwo którego pozostaje nieznane, były to bestie wodne, pół ryby, pół kobiety, wesołe w burze i sztormy, smutne zaś w czas ładnej pogody. Pięknymi pieśniami wabiły marynarzy i sprowadzały ich statki na mieliznę, następnie zaś je okradały, a ludzi pożerały. Pliniusz Starszy opisuje syreny również jako pół ryby, pół ludzi, których ciało jest jednak całe pokryte włosami. Męskie istoty, większe niż żeńskie, zwane były trytonami i często ponoć zatapiały statki, siadając w dużej ilości na jednej z burt, aż statek się przechylił.

Inne wersje mówią, że były to córki Zeusa, które towarzyszyły zmarłym w drodze do Hadesu. Troszczyły się o ich dusze i opłakiwały je, dlatego ich wizerunki umieszczano na nagrobkach.

Według innych podań mieszkały w niebie. Niebiańskie syreny były spokrewnione z muzami. Śpiewały i grały na instrumentach.

Jeszcze inne mity podają, że były córkami Forkosa i Keto albo Acheloosa. Homer wymienił dwie syreny;