W początkach XIX wieku powszechnie przyjęte było w świecie europejskiej nauki, że zarówno świat przyrody, jak i hierarchiczna struktura społeczna są ustalonym przez Boga porządkiem.

Pomysł, że skamieniałości są pozostałościami wymarłych gatunków, został po raz pierwszy wysunięty przez Roberta Hooke’a w połowie XVII wieku. Teoria stopniowo zyskała akceptację, co doprowadziło do szeregu teorii geologicznych tłumaczących wymarcie tych gatunków. Teoria Jamesa Huttona z 1785 przewidywała stopniowe zmiany na przestrzeni tysiącleci. Inni proponowali rozwiązania zawierające pewne elementy teorii ewolucji. W 1796 pradziadek Karola Darwina, Erasmus Darwin, na którego myśl wpłynął m.in. Lord Monboddo, zaproponował wspólne pochodzenie organizmów „nabywających nowe części” w odpowiedzi na bodźce i następnie przekazujących je swojemu potomstwu. W 1809 Jean-Baptiste Lamarck przedstawił zbliżoną teorię, w myśl której „potrzebne” cechy były rozwijane przez ich używanie.