Komentarze Po aferze szpiegowskiej pojawiły się różne komentarze. Mario Andretti stwierdził, że afera ta nie zaszkodzi Formule 1 i nie będzie mieć wpływu na jej popularność (Niewielu ludzi w ogóle wie, o co w tym wszystkim chodzi. Może się wydawać, że afera negatywnie wpłynęła na wiarygodność F1, ale tak naprawdę przede wszystkim przyciągnęła ogromną uwagę, co przecież nie jest wcale takie złe. [...] Zarówno McLaren jak i FIA są wystarczająco sprytne, aby wylizać rany i iść dalej. W końcu mamy za sobą fascynujące mistrzostwa, co było zasługą między innymi Lewisa Hamiltona). Juan Pablo Montoya stwierdził, że McLaren będzie odczuwał skutki afery w sezonie 2008 (Zobaczymy, co się stanie z McLarenem. Wszystko, co będą robić, będzie dokładnie analizowane. Na każdym kroku będą musieli się dokładnie zastanowić, czy to co robią, nie jest inspirowane dokumentacją Ferrari. Będzie bardzo ciekawie). Podobnie stwierdził Niki Lauda (McLaren zamiast pracować nad nowym bolidem, wciąż musiał myśleć o dochodzeniu FIA i z pewnością poświęcił kilka ciekawych pomysłów) czy Damon Hill (McLaren w dalszym ciągu będzie pod ogromną presją, a to, podobnie jak w poprzednim sezonie, może mieć wpływ na wynik mistrzostw).