Ta tradycja, której centrum stanowi „Ewangelia”, czyli przepowiadanie zbawczego wydarzenia śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, nie jest – w rozumieniu teologii – ludzką tradycją (por. Mk 7,8), lecz jest słowem Bożym, które otrzymuje się przez słuchanie (por. Rz 10,17; Ef 1,13; Dz 15,7) i przyjmuje sercem (por. Rz 10,8-10), dzięki wierze, że przez głoszącego przemawia sam Bóg (por. 1 Tes 4,1n; 2 Kor 3,5; 13,3). W ten sposób tradycja zostaje „przyjęta”, a ci którzy ją przyjmują sami stają się wzorem dla innych. Mówi św. Paweł w 1 Tes 1,6n:

W rozumieniu teologii prawosławnej Według Siergieja Bułgakowa tradycja Kościoła jest gwarantem tożsamości Kościoła i wypływa z jedności żyjącego w nim Ducha. Tradycja jest czymś wewnętrznym, jest „noumenalną jednością”, żywą mocą i samoświadomością organizmu Kościoła. Ogarnia i jednoczy jego przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Tradycja prowadzi Kościół w przyszłość Królestwa niebieskiego, które wypełni się w paruzji, podobnie jak Stary Testament prowadził do Nowego, który był jego kontynuacją i wypełnieniem. Wewnętrzną normą określającą Tradycję jest świętość, gdyż Boży Duch mieszka zarówno w pojedynczym człowieku, jak i w Kościele. Stąd poszczególny człowiek może ogarnąć to, czym jest tradycja, gdy wzrasta w świętości.