Magnussen po dziewięciu dniach wrócił jednak do ścigania.

W kwalifikacjach do Grand Prix Australii Barrichello był jedenasty, a Magnussen dziewiętnasty pomimo faktu, że Duńczyk nie był w stanie przejechać w sesji zakładanej liczby okrążeń z powodu wycieków cieczy chłodzącej. Paul Stewart określił jedenaste miejsce startowe Barrichello jako fantastyczny rezultat. Na 37 okrążeniu Magnussen, jadący wówczas na dziewiątym miejscu, wycofał się z powodu uszkodzenia tylnego zawieszenia. Barrichello natomiast stoczył walkę z Nicolą Larinim, ale na 50 okrążeniu, jadąc wówczas na ósmym miejscu, zakończył wyścig, czego powodem były problemy z ciśnieniem oleju.

Kwalifikacje do Grand Prix Brazylii Barrichello ponownie zakończył na jedenastym miejscu, natomiast Magnussen był dwudziesty. Magnussen nie zdołał wystartować w wyścigu z powodu awarii elektroniki (wskutek czego przerwano wyścig), a Barrichello zepsuła się przepustnica, przez co w powtórzonym starcie – w którym Magnussen nie wystartował – Brazylijczyk skorzystał z samochodu zapasowego. W wyścigu Barrichello przejechał tylko 16 okrążeń, wycofując się następnie z powodu uszkodzenia tylnego zawieszenia.