Luis León dedykuje mu każde zwycięstwo - przed metą wyciągając medalik i wznosząc ręce ku niebu.

Nie jest w żaden sposób spokrewniony z Samuelem Sánchezem, także kolarzem.

Kariera zawodowa Liberty Seguros (2004–2006) Sanchez zaczynał ściganie w ekipie Liberty Seguros w 2004 roku. Już na samym początku dał się poznać jako dobry czasowiec, pokonując takich zawodników jak Iban Mayo czy Isidro Nozal podczas etapu jazdy indywidualnej na czas w wyścigu Clásica de Alcobendas. W 2005 roku rozpoczął sezon od zwycięstwa w etapówce Tour Down Under, zwycięsko rozstrzygając na swoją korzyść trzeci etap. W dalszej części sezonu startował w belgijskich klasykach, nie osiągając jednak lepszych rezultatów. Podczas wyścigu Gandawa-Wevelgem złamał sobie prawy nadgarstek, co wykluczyło go na jakiś czas ze ścigania. Wrócił na Clásica de Alcobendas i ponownie wygrał czasówkę. W lipcu zadebiutował w Tour de France, zajmując 108. miejsce i tracąc do zwycięskiego Lance’a Armstronga ponad trzy godziny. Sezon 2005 zakończył się dla Sancheza tragicznie - w wypadku zginął jego starszy brat – León.

Ostatni sezon w hiszpańskiej ekipie przyniósł mu 2. miejsce w Tour Down Under (ustąpił tylko Simonowi Gerransowi) i Vuelta a Castilla y León.