Tezeusz porzuca kochankę na wyspie Naksos i odpływa.
Tycjan namalował Ariadnę, kiedy porzucona przez Tezeusza zostaje odnaleziona przez boga wina Bachusa, który przybywa na wyspę ze swoim orszakiem. Ariadna wyciąga dłoń ku odpływającym w dal okrętom kochanka i jednocześnie spogląda na wyskakującego z rydwanu Bachusa. Rydwan boga ciągnięty jest przez dwa gepardy. Wokół niego kroczy tanecznym krokiem satyr, owinięty w pędy krzewu winnego i wymachujący nogą byka. Spogląda on na Bachantkę z tamburynem – podobnie jak Bachus na Ariadnę. Przed satyrem znajduje się postać siłacza zmagającego się z wężem, a przed nim postać małego satyra – pół-dziecka, pół-kozła – z wieńcem na głowie, ciągnącego na sznurku głowę jagnięcia. Przy jego nogach szczeka pies. Dziecko jako jedyne spogląda na widza. Na dalszym planie Tycjan umieścił grubego Sylena śpiącego na ośle i podtrzymywanego przez innych towarzyszy. Cała scena kroczącego orszaku Bachusa mogła być zaczerpnięta z poematu rzymskiego poety Katullusa.
Bachus spotyka Ariadnę, wyskakuje z rydwanu, by ją porwać.