Wkrótce, ten mikroorganizm, w wyniku kontaktu z tlenem, rośnie do ogromnych rozmiarów, większych nawet niż Godzilla.

Destruktor zabija Juniora – dorosłego już potomka Godzilli, po czym odbywa walkę z samym Godzillą. Pozornie wydaje się od niego silniejszy, jednak w wyniku dobiegających końca reakcji atomowych w ciele Godzilli, jaszczur okazuje się być jeszcze potężniejszy niż zwykle. W końcu Destruktor ginie, a zaraz potem, Godzilla zaczyna umierać, jednak nie w wyniku wybuchu, jak przewidywano wcześniej, a stopnienia całego ciała po tym jak jego temperatura osiągnęła ponad 1200 stopni Celsjusza. W tym samym momencie japońskie wojsko wystrzeliwuje w Godzillę serię pocisków chłodzących, które miałyby obniżyć jego temperaturę. Potwór ginie, mimo tego zniszczenia udało się zminimalizować. Choć wydaje się, że Godzilla nie żyje, nagle wskaźniki radioaktywności spadają. Wśród nocnej mgły wyłania Godzilla. To Junior, który okazał się żywy i pochłonął energię swego zmarłego ojca.