Po upadku powstania schronił się w Galicji i przebywał czas jakiś dworku Ignacego Łukasiewicza w Chorkówce. Podjął też na nowo pracę w kopalni w Bóbrce. Udoskonalił wówczas metodę poszukiwania ropy, wprowadzając ręczne wiercenia udarowe Jego innowacja polega na tym że wprowadził wiertnicę ręczną, składającą się m.in. z drewnianego trójnoga oraz wahacza, do którego na jednym końcu zamocowane były specjalne rękojeści, za pomocą których robotnicy podnosili i opuszczali wahacz, na którego drugim końcu umieszczone były świder, udarowy, obciążnik oraz tzw. nożyce wolnospadowe Fabiana. Dzięki zastosowaniu nowej techniki rolę łopaty i kilofów przejął świder – ważące 150–200 kg stalowe dłuto o średnicy ok. 30 centymetrów i długości ok. 1,5 metrówAnna Gorczyca, Bajka o ropie, - Wyborcza.pl. - online [22.03.2020]. Walter zastosował też po raz pierwszy na kopalni Bóbrka własnego pomysłu metodę zamykania wód wgłębnych, pojawiających się podczas wiercenia. To wszystko przyczyniło się do znacznego wzrostu głębokości nowych otworów, jak również do pogłębiań istniejących studzien do niżej zalegających pokładów roponośnych dających obfite wydajności. W wyniku tego nastąpił sukcesywny wzrost wydobycia ropy.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Henryk Walter (inżynier) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.