W kolejnym procesie w styczniu 2014 Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości uznał, że polityk podczas pełnienia funkcji premiera przyjął łapówki o równowartości 638 tysięcy euro, skazując go za to na karę czterech lat pozbawienia wolności oraz na karę trzech lat pozbawienia wolności za szantaż. Ustalono, że w latach 2002–2004 wykorzystywał swoją pozycję, aby z naruszeniem procedury celnej sprowadzić z Chin materiały budowlane i wyposażenie do domu oraz daczy w Bukareszcie. Wywierał wtedy presję na funkcjonariuszy służb dyplomatycznych i celnych w celu uzyskania pozwolenia na przywóz. Jego żona Dana Năstase została uznana winną udziału w procederze i skazana na karę trzech lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

W czerwcu 2014 sąd apelacyjny orzekł wobec niego karę w łącznym wymiarze czterech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. W sierpniu tego samego roku po odbyciu jednej trzeciej kary został warunkowo przedterminowo zwolniony.