Król Karol uznał za konieczne przybycie ze znacznym wojskiem z pomocą zaczepianym już dawno przez Henryka mieszczanom głogowskim.

Pomiędzy królem czeskim Karolem IV a Henrykiem V Żelaznym rozgorzała nierówna walka.

W tym samym czasie (tj. w 1343 r.) król Polski Kazimierz III Wielki korzystając z zamieszania na Śląsku uderzył na ziemię wschowską, zdobywając ją błyskawicznie. W niespodziewanym konflikcie wsparli Henryka jego stryjowie Konrad I oleśnicki i Jan ścinawski, co spowodowało pojawianie się oddziałów polskich pod murami Ścinawy i mimo wcześniejszej przegranej z wojskami Konrada pod Oleśnicą król polski mógł ostatecznie święcić sukces odzyskania ostatniego skrawka Wielkopolski. Jan Długosz na ten temat napisał:

Zajął swego czasu dziad wspomnianego Henryka, książę głogowski i żagański, Henryk – kiedy król polski Władysław przez wiele lat był zajęty licznymi wojnami a zwłaszcza tymi, którymi go gnębili Krzyżacy – miasto Wschowę i związany z nim okręg, należący do Królestwa Polskiego. Jego zajęcie przez wiele lat uchodziło mu bezkarnie. Kiedy król Kazimierz raz po raz przez posłów i przez listy upominał się u niego o jego zwrot, dawał pełne pychy, opryskliwe odpowiedzi.