Według relacji Stanisława Wilka w jednym dniu dokonano egzekucji na ok. 100 osobach. Rozstrzelania były dokonywane na pojedynczych osobach lub były masowe. W drugim przypadku przywiezione na cmentarz osoby były wpierw kierowane do stojącego w rogu nieczynnego domu grabarza, gdzie polecano im rozebrać się do naga, po czym prowadzono nad wykopany dół i zabijano strzałami w tył głowy.
Wśród ofiar egzekucji na cmentarzu byli m.in.: sędzia dr Stanisław Fried (oraz jego żona, syn Adam i córka Anna), członkowie Judenratu (m.in. Leon Werner z żoną i synem; Majlech Ortner z żoną i synem Motkiem oraz Lejbisz Strassberg i Trachmannowie; zamordowani po likwidacji sanockiego getta). Według różnych źródeł w tym miejscu śmierć poniosło co najmniej 500 osób lub ponad 630.
Łącznie na obszarze kirkutu (szerzej miejsce określano jako zbocze wzgórza Glinice) miało zostać zamordowanych ponad 1000 osób. W latach 1942–1943 nagrobkami z sanockich kirkutów wybrukowano kilkanaście śródmiejskich ulic w Sanoku oraz drogę do Trepczy.
Okres powojenny Ostatni pochówek miał miejsce na tym kirkucie w 1957. Według informacji na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej w Sanoku w 1958 cmentarz był wówczas nieuporządkowany od 1944.