Istota bytu, jako przedmiot poznania jak i przedmiot definicji nie może być więc określana w ramach aktów pojęciowania dzięki abstrakcji metafizycznej. W związku z powyższym w komentarzu De Trinitate Tomasz stwierdza, że akty sądzenia są jedynymi odpowiednimi aktami poznawczymi, w których ujmujemy moment istnienia rzeczy wraz z przynależną jej zawartością treściową, czyli istotą. Niejako dopełnieniem powyższego, gwoli ścisłości, wydaje się zasadne zwrócenie uwagi na słynny dowód nietożsamości konkretnej istoty i istnienia w bycie, który ujęty w formie negatywnej ukazuje sprzeczność tożsamości istnienia i istoty. „Cokolwiek, bowiem nie należy do pojęcia rozumienia istoty lub tego, czym rzecz jest, to dochodzi z zewnątrz i tworzy złożenie z istoty, gdyż żadna istota nie może być pojęta, bez tego, co jest częścią jej istoty wszelka istota lub to, czym rzecz jest może być pojęta bez tego, że coś pojmuje się o jej istnieniu: mogę, bowiem pojąć, czym jest człowiek lub feniks, a jednak nie wiedzieć, czy posiada istnienie w porządku natury”.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Separacja metafizyczna (filozofia) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.