wraz z Anną Rydlówną (Haneczką z Wesela) przedstawiona została w roli pielęgniarki.

W 1972 w „Tygodniku Powszechnym” ukazało się, wielokrotnie potem wznawiane i adaptowane na scenach teatralnych, opowiadanie Romana Brandstaettera pt. Ja jestem Żyd z „Wesela” prowadzone z punktu widzenia Hirsza Singera, który podczas wizyty u adwokata w sprawie rozwodowej skarży się, że przedstawiony w dramacie Wyspiańskiego w negatywnym świetle stracił nie tylko dobre imię, ale i córkę, której zachowanie świadczy, że woli ona być raczej Rachelą niż Pepką.

Józefa Singer żywo interesowała się polityką. Rafał Węgrzyniak podaje, iż szczególnym kultem darzyła Józefa Piłsudskiego. W opublikowanym w 1981 roku szkicu krytycznym pt. „Zmartwychwstanie” poświęconym utworowi Brandstaettera Witold Kula zasugerował nawet, jakoby miała ona z Marszałkiem romans i nieślubne dziecko, co później odwoływał jako wytwór fantazji literackiej. Po wojnie Józefa Singer częstokroć wyrażała swój negatywny stosunek do komunizmu. Zdzisław Mrożewski wspominał w rozmowie z Węgrzyniakiem awanturę urządzoną przez nią, gdy wyjechał na tournée do Związku RadzieckiegoZa: Aleksandra Klich, Panna modern, s. 31.