Do takiej postawy idealnie pasowała stylistyka starego ruchu skinheadów, aczkolwiek z całkowitym odrzuceniem dawnych „jamajskich” wpływów i zastąpieniem ich brzmieniami wywodzącymi się z punk rocka.
Subkultura ta, nazwana przez prasę brytyjską punk skins, zaczęła rozwijać się najintensywniej w środowisku pseudokibiców piłki nożnej, a następnie została skierowana przez skrajnie prawicową partię National Front, która zaczęła zdobywać w tym środowisku znaczne wpływy, na tory antyimigracyjnego rasizmu. Istnieją liczne kontrowersje, czy bojówki National Front napadające na przedstawicieli mniejszości narodowych w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie lat 70., rekrutowane były spośród członków spontanicznie powstałych gangów skinheadów-pseudokibiców, czy też to sami członkowie tych bojówek, pierwotnie nie związani z tą subkulturą, zaczęli „stylizować” się na skinheadów. Tak czy owak, prasa brytyjska zaczęła, nie zawsze słusznie, utożsamiać skinheadów z bojówkami National Front i w jednakowy sposób piętnować te dwie grupy.