około 300 jednostek wystawić musiały ujarzmione miasta jońskie.

Górzysty teren Grecji bardzo spowalniał posuwanie się wielkich sił lądowych Persów w kierunku Aten. Choć nad Hellespontem i Strymonem przerzucono mosty, a wojowników poganiano batami, od opuszczenia przez Persów Abydos (Azja Mniejsza) do momentu wkroczenia do Attyki miało upłynąć pięć miesięcy. Grecy mieli więc czas na organizację obrony. Plan był prosty i zakładał obronę przesmyku termopilskiego u stóp gór Kallidromos. Przesmyk ten znajdował się na drodze do Aten, leżących w odległości jedynie 190 km na południe. Kserkses mógł próbować ominąć Termopile, wybierając drogę przez przełęcz Kytinion w Dorydzie, ale trasa ta miała swoje wady. Po pierwsze była to droga dłuższa, a po drugie armia Persów musiałaby odłączyć się od floty. Persowie nie wiedzieli także, czy w Beocji i Fokidzie nie wpadną w zasadzkę. Kserkses wybrał więc Termopile.

Przewaga armii perskiej nad grecką sprowadzała się nie tylko do liczebności, ale również posiadania sprawnej, ciężkiej konnicy huvaka oraz wozów bojowych, które – w bitwie na równinie – mogłyby pokonać grecką falangę.