Atak niemiecki doprowadził do wybicia większości koni w zaprzęgach i rozproszenia 7 baterii. Część baterii pod dowództwem ppor. rez. Jossego dotarła w okolice Lublina. Nie ustalono jak przebiegała mobilizacja baterii i dowództwa II dywizjonu armat. Nie ma informacji na temat 4 i 6 baterii armat i dowództwa II dywizjonu. 5 bateria armat wymaszerowała wraz z innymi pododdziałami II dywizjonu, o świcie 6 września znalazła się w rejonie Brzezin. Wieczorem 6/7 września wyruszyła w kierunku Głowna. Podczas nocnej strzelaniny nastąpiło rozczłonkowanie II dywizjonu, jedna z baterii (4 lub 6) oderwała się od dywizjonu i pomaszerowała wraz z batalionem I/145 pułku piechoty w kierunku Mszczonowa. Z nieznanych przyczyn bateria ta była w pełni zmobilizowana, ale nie posiadała armat. 8 września w lesie obok miejscowości Stary Łajszew bateria po boju z niemieckim oddziałem rozpoznawczym 4 Dywizji Pancernej została rozbita wraz z batalionem marszowym 18 pułku piechoty. Oficer zwiadowczy II dywizjonu ppor. rez. Leon Dziewulski, przewodniczący komisji poboru koni, po zebraniu koni w okolicach Dłutowa i Tuszyna doprowadził je do Łodzi 7 września. Wobec tego, że nie zastał dywizjonu i nie przekazano informacji, gdzie pomaszerował, tego dnia poprowadził zebrane konie na wschód i dotarł z nimi 10 września do Modlina.