Wskutek naporu wojsk cesarskich Duńczycy zostali przyparci do granic Rzeczypospolitej: ich główne siły przeszły polską granicę na wysokości Byczyny, a następnie podążyły wzdłuż lewego brzegu Prosny i granicy po stronie polskiej, co miało doprowadzić do pozbycia się pogoni.

W połowie lipca regiment weimarski zniszczył pod Odolanowem formowany w Rzeczypospolitej pułk księcia holsztyńskiego, przeznaczony do wsparcia wojsk cesarskich. Podczas marszu przez Wielkopolskę, mimo prób powstrzymania przez pospolite ruszenie, Duńczycy dotarli do pogranicza Rzeczypospolitej z Nową Marchią. Niewielkie siły elektora brandenburskiego ograniczyły się w obronie do spalenia mostów w Skwierzynie i Drezdenku, co na dłużej nie mogło powstrzymać marszu żołnierzy weimarskich. Protestanci przeprawili się przez Drawę, zajmując polskie zamki w Wieleniu i Człopie. Główną ich kwaterą stała się wieś Granowo na obszarze Nowej Marchii. Tymczasem 17 lipca wkroczyły tam, po szybkim marszu wzdłuż granic Rzeczypospolitej, cesarskie wojska Pechmanna von Schönau, zajmując Gorzów Wielkopolski oraz Strzelce Krajeńskie.