W przekonaniu tym widać wyraźną analogię do Księgi Hioba, w której diabeł może kusić Hioba, ale nie może odebrać mu życia, dlatego też żona radzi mu: Złorzecz Bogu i umieraj (Hi 2, 9).

Uniknięcie konsekwencji paktu z diabłem Zazwyczaj pakt zawarty z diabłem kosztuje człowieka utratę zbawienia wiecznego. W tradycji ludowej nie brak jednak ludzi, którzy przechytrzyli nabywcę dusz. Chociaż diabeł nazywany jest arcyoszustem, podania często przedstawiają go jako ufnego głupca, wyprowadzanego w pole za pomocą najprostszych podstępów. Człowiek często nie ma skrupułów, by oszukać przeciwnika, często uchyla się przed dotrzymaniem zobowiązań albo pokonuje diabła skrupulatnym przestrzeganiem litery umowy. Obie strategie wykorzystuje Pan Twardowski w wierszu Mickiewicza.

Średniowieczny Kościół sam podsuwał ludziom sposoby obejścia warunków umowy. Kontrahent diabła zawsze mógł liczyć na pomoc Kościoła, toteż przed Reformacją diabeł prawie zawsze był oszukiwany w swych rachubach. Najpewniejszym sposobem w pokonaniu szatana było odwołanie się do Matki Boskiej, zawsze gotowej do walki z diabłem. W dramacie średniowiecznym Chrystus daje swej Matce koronę i berło wraz z całkowitą władzą nad diabłem.