Jako pierwszy w historii wygłosił kazanie w języku polskim, co wzbudziło protesty ortodoksyjnych Żydów.
2 marca 1861 roku na Cmentarzu Powązkowskim brał udział w pogrzebie pięciu ofiar starć manifestacji politycznej z 27 lutego 1861 roku, który następnie przeistoczył się w demonstrację solidarności różnych stanów społeczeństwa Królestwa Kongresowego. W październiku tego samego roku wraz z rabinami Dow Berem Meiselsem i Izaakiem Kramsztykiem zdecydował o zamknięciu synagog, odpowiadając na apel arcybiskupa Antoniego Melchiora Fijałkowskiego, który nakazał zamknąć kościoły po ich zdesakralizowaniu przez kozaków rozpędzających demonstracje. Za udział w tych manifestacjach społeczno-politycznych został aresztowany i osadzony na trzy miesiące w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej. W 1862 roku został skazany na deportację z Królestwa Polskiego do Prus. Przez dwa lata pełnił funkcję rabina w Wormacji. Nie zerwał jednak kontaktów z Polską.