W dziejowym procesie znika też wyobcowanie instytucji społecznych i politycznych od ludzi, którzy je tworzyli, umożliwiając człowiekowi pojednanie z tym, co określa jego istotę wpisaną w owe procesy oraz wiążące się z tym zwiększenie jego wolności.

Ludwig Feuerbach

O ile u Hegla termin alienacja służył głównie do opisu procesu rozwoju ducha, u Ludwiga Feuerbacha określał stan przeniesienia przez człowieka własnych przymiotów gatunkowych na stworzoną przez siebie ideę nieistniejącego (jako byt) Boga; ów stan zubożenia człowieka miał być zniesiony dzięki odzyskaniu w sobie samym obiektywizowanej w Bogu doskonałości i nieśmiertelności.

Karol Marks

Także Marks nie czynił ośrodkiem namysłu nad alienacją Heglowskiego ducha, ale człowieka w ziemskiej rzeczywistości, nie idąc jednak śladem Feuerbacha i nie szukając źródeł alienacji w świadomości mitotwórczej człowieka umieszczającego w Bogu swe przymioty, ale głównie w procesie pracy, którego wtórnym produktem jest także owa świadomość. Czyniąc pracę wyobcowaną centralnym tematem Rękopisów filozoficzno-ekonomicznych, zauważył, że istota gatunku ludzkiego tkwi w zdolności do twórczego przetwarzania przyrody, że jednak człowiek – poddany mechanizmom postępu technologicznego – został ujarzmiony przez swe wytwory, które przybrały postać rzeczową.