Gdy policjanci próbowali zatrzymać niektórych krewnych kobiety, wywiązała się bitwa, w której zginęło trzech mieszkańców osady; policjanci zostali zabici maczetami, kiedy uciekali w cayuco (rodzaj kanu). Trupy policjantów zostawiono w wodzie, przywiązując je do pala wbitego w piasek, aż krewni przybyli je zabrać.
Atmosfera była napięta do stycznia 1925 roku. Juan Demóstenes Arosemena został gubernatorem prowincji Colón i martwił się, że podlegały mu intendencje San Blas i Andrés Mojica, gdzie umacniał się ruch niepodległościowy wśród tubylców. W związku z tym skontaktował się z sekretarzem Spraw Zagranicznych Horacio F. Alfaro, który znał dobrze działalność Amerykanów: misjonarki Anne Coope i odkrywcy Richarda Marsha.
Właściwie Marsh zapoczątkował działania w kierunku „niepodległości”. Gdy wrócił do Panamy w styczniu 1925, zastał konflikt między policją a tubylcami, który groził eskalacją, dlatego poprosił o militarną interwencję Stanów Zjednoczonych ze Strefy Kanałowej. Amerykanie mieli objąć protektoratem tubylców. Marsh zredagował Declaración de independencia y derechos humanos del pueblo Tule y Darién (Deklaracja Niezależności i Praw Człowieka Ludu Tule i Darién).