Według oficjalnej wersji – auto, staczając się w kierunku garażu z podjazdu o długości 12 m i nachyleniu 12 stopni, najechało na księdza, powodując jego śmierć. Już 30 marca 1985 r. umorzono postępowanie wyjaśniające. Sekcja zwłok wykazała złamanie podstawy czaszki, stłuczenie mózgu, krwiak podpajęczynkowy, rany tłuczone twarzy po prawej stronie i złamanie prawego uda. Oficjalnie było to nieszczęśliwy wypadek.
Pogrzeb Pogrzeb tragicznie zmarłego księdza, który odbył się 2 marca 1985 roku w Klimontowie przy udziale 218 księży, pod przewodnictwem ks. biskupa Stanisława Szymeckiego i przy udziale setek ludzi, stał się wielką manifestacją religijną i patriotyczną. Trumna z ciałem księdza została złożona w grobowcu rodziny Husków na cmentarzu w Klimontowie, a po pewnym czasie przeniesione do grobowca usytuowanego na wprost wejścia do kościoła.