Główny bohater przyjeżdża, na zaproszenie przyjaciela do Fontenay-aux-Roses pierwszego września 1831 roku, aby otworzyć sezon polowań. Następnego dnia jest świadkiem wstrząsającego zdarzenia; mężczyzna z zakrwawionymi rękoma przychodzi pod dom pana Ledru – urzędującego mera i przyznaje się do morderstwa żony. Mer z początku niedowierza słowom Jacquemin'a, jednak kamieniarz na dowód pokazuje swoje ręce. Przybywają żandarmi, komisarz policji oraz lekarz. Ten ostatni podejrzewa, że Jacquemin mówił to pod wpływem chwilowej halucynacji i proponuje udanie się do domu domniemanego mordercy. Kamieniarz odpowiada na propozycje histerią i pyta pana Ledru czy ten wierzy, że głowa odcięta od tułowia może mówić. Ten blednie i wydaje z siebie okrzyk. Po chwili daje odpowiedź twierdzącą. Jacquemin zgadza się na pójść pod warunkiem, że mer będzie mu cały czas towarzyszyć. Zabiera zgromadzonych do swojej piwnicy. Na miejscu leży dwuręczny miecz, który Jacquemin zabrał kiedyś z Muzeum Artylerii. Na klindze znajduje się krew. Na podłodze spoczywa pozbawione głowy ciało, głowa sterczy w worku z wapnem. Komisarz zarządza spisanie protokołu. Morderca opowiada o swojej zbrodni.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Biesiada widm · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.