W 1995 kandydowała w wyborach prezydenckich. Była popierana przez Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe (przy sprzeciwie grupy ponad 40 zwolenników Lecha Wałęsy w partii), Stronnictwo Ludowo-Chrześcijańskie, Zjednoczenie Polskie, Partię Konserwatywną, Koalicję Konserwatywną, Niezależne Zrzeszenie Studentów oraz Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. Jej kandydaturę zaproponował w maju 1995 we Wrocławiu prezes ZChN Ryszard Czarnecki. Na przełomie czerwca i lipca wzięła udział obok Jana Olszewskiego i Leszka Moczulskiego w prawyborach wspólnego kandydata prawicy w ramach Konwencie Świętej Katarzyny, które zakończyły się brakiem porozumienia. Po zakończeniu prawyborów zaakceptowała postulaty przedstawione jej przez ZChN, w tym powszechną prywatyzację i reprywatyzację oraz obniżenie podatków. We wrześniu poparcia udzielił jej wycofujący się z kandydowania Adam Strzembosz, który wcześniej nieskutecznie próbował doprowadzić do jej porozumienia z Janem Olszewskim. W jej sztabie wyborczym pracowali m.in. politycy ZChN Michał Kamiński i Stefan Niesiołowski, a w promujących ją spotach telewizyjnych wystąpiła Margaret Thatcher. Negatywną kampanię pod jej adresem prowadziło Radio Maryja.