Żywe osobniki sprzedawane są turystom jako zwierzęta domowe, ich rzadkość czyni je atrakcyjniejszymi dla hodowców, którzy nie zwracają uwagi na fakt, że handel tym gatunkiem jest zabroniony przez CITES. W 1999 pracownik World Wildlife Fund Stuart Chapman powiedział: „Rząd brytyjski po ponad 20 latach otworzył oczy na te terytoria zamorskie, które są domem dla wielu rzadkich i zagrożonych gatunków. Wiele z nich czeka zagłada, jeśli Brytania nie zacznie przestrzegać swoich zobowiązań handlowych. Brytyjskie Wyspy Karaibskie są wyjątkowo różnorodne biologicznie i występuje tam wiele rzadkich i krytycznie zagrożonych gatunków – mimo to nie podjęto żadnych wysiłków na rzecz wymuszenia przestrzegania tam CITES”.

Ratowanie Podejmowane są intensywne wysiłki w celu ochrony gatunku. W latach osiemdziesiątych XX wieku 8 legwanów zabrano z Anegada na Wyspę Guana należącą do Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Chciano w ten sposób zapoczątkować powstanie kolejnej populacji w części dawnego zasięgu występowania gatunku. Guana nie jest wyspą zbudowaną z wapienia, nie dostarcza więc tylu schronień, co Anegada. Legwany wydawały się radzić sobie dobrze i rozmnażać się na terenach pozbawionych dzikich owiec, jedynego konkurenta o pokarm. Według szacunków wyspę Guana zamieszkuje około 300 dorosłych osobników i od 1987 widuje się potomstwo.