Podczas opracowania scenariusza Legendy Scott przeczytał wszelkie możliwe europejskie baśnie, szczególnie te opracowanie przez braci Grimm. Unikał tych motywów, które uznawał za zbyt urocze bądź fabularnie było związane z zamkiem i wieśniakami. Był zdania, że znacznie łatwiej jest zaprojektować historię, która pasuje do medium kina, niż przekształcić medium, aby dopasować je do istniejącej historii. W tym czasie Scott zapoznał się z twórczością amerykańskiego pisarza Williama Hjortsberga i skontaktował się z nim. Jak się okazało Hjortsberg napisał już scenariusze do paru niedoszłych niskobudżetowych filmów i miał podobną wizję co Scott.

W styczniu 1981 roku, tuż przed głównym zdjęciem do filmu Łowcy androidów, Scott i Hjortsberg spędzili pięć tygodni wypracowując ogólny zarys fabuły, który pierwotnie nosił tytuł Legend of Darkness. Jednym aspektem, na którym bardzo Scottowi zależało, było ukazanie świata zewnętrznego w jak najbardziej oszczędnym sposób. W tym celu zdecydowano się na samotny domek zegarmistrza. Pierwotna wędrówka bohaterów była bardziej rozbudowana i obejmowały klasyczny proces zdobywania, ale wszystko to musiało zostać znacznie skrócone, jednak Scott obawiał się, że historia stanie się zbyt skomplikowana w kontekście filmowym.