Kidprotect.pl zajmowała się również pomocą dorosłym ofiarom molestowania seksualnego w dzieciństwie, prowadząc dla nich online eGrupy Wsparcia.
Zarzuty w stosunku do prezesa 17 lutego 2013 roku tygodnik "Wprost" ujawnił, iż prezes zarządu regularnie pobierał środki z konta fundacji, przeznaczając je na zakup ubrań, perfum, biżuterii, wycieczkę zagraniczną itp. Przywłaszczył również ok. 170 000 zł w formie gotówki z bankomatów. Łącznie prokuratura postawiła mu we wrześniu 2013 zarzut przywłaszczenia kwoty 433 404 zł. Wskutek jego działań fundacja, która dwukrotnie była beneficjentem akcji „1% z podatku”, rozliczyła pieniądze tylko za 2010 rok, a za 2011 już nie. Pod tekstem oświadczenia, które Śpiewak opublikował w portalu NaTemat.pl, zareagował na komentarze. Bardzo dziękuję tym, którzy publikują słowa wsparcia. Całkowicie rozumiem też tych, którzy krytykują, bo na tę krytykę zasługuję. Jakby bowiem nie ubrać tego w słowa, to płacenie, i to nie raz, ani nie dwa, za prywatne rzeczy fundacyjnymi pieniędzmi, to nic innego jak po prostu kradzież. Być może tego słowa zabrakło w moim tekście – napisał. Wycofał się też z życia publicznego i pisania bloga, m.in. na Tokfm.plDziesiątki tysięcy złotych fundacji KidProtect.pl na prywatne wydatki szefa.