Zezowate szczęście w reżyserii Andrzeja Munka.
Wypadek drogowy 2 lipca 1969 w Buszkowie koło Koronowa podczas deszczu auto marki BMW 1600 koloru białego, którym podróżował aktor, jego żona oraz dwoje autostopowiczów, wpadło na zakręcie w poślizg i zderzyło się czołowo z pustym autobusem Jelcz 043, należącym do cukrowni w Świdnicy. Przypadkowym pasażerom nic się nie stało. Żona została lekko ranna (miała złamaną rękę i rozcięte czoło). Według jej relacji, gdy przyjechało pogotowie ratunkowe, Kobiela miał prosić lekarzy, by zajęli się jego żoną. Sam miał informować, że nic mu nie jest, chwilę później padając na ziemię nieprzytomny. Aktor doznał pęknięcia śledziony oraz krwotoku wewnętrznego. W stanie zapaści karetka pogotowia zawiozła go do Bydgoszczy, gdzie następnego dnia rano odzyskał przytomność. Stamtąd został przewieziony do specjalistycznej kliniki w Gdańsku. Zmarł 8 dni później, w klinice w Gdańsku, po dwóch operacjach i blisko godzinnej reanimacji. Został pochowany w swojej rodzinnej miejscowości, w Tenczynku koło Krakowa.