Według opinii licznych biblistów cały opis pierwotnie odnosił się do spotkania Abrama z królem Sodomy. Wprowadzenie na jego miejsce postaci Melchizedeka byłoby późniejszą interwencją redakcyjną. Jednym z argumentów jest to, że fragment Rdz 14,18-20 zdaje się sztucznie oddzielać poświęcone temu właśnie spotkaniu wersety 17 i 21. Nagłego pojawienia się Melchizedeka nie da się łatwo wytłumaczyć, a podejmowane próby oparte są na domysłach.
Fakt istnienia Melchizedeka nigdy jednak nie budził zbyt dużych wątpliwości biblistów. Autor znał tradycję o istnieniu władcy jebuzyckiej Jerozolimy o tym właśnie imieniu. Tradycję tę przekazuje również Ps 110,4, ukazujący króla jako następcę Melchizedeka. Jest to psalm uznawany za bardzo stary, na co wskazuje jego archaiczne, ugaryckie słownictwo, wielu datuje go na czasy Salomona. Psalm ten, według L. Sabourina, jest wyrazem przeniesienia na Dawida kananejskiej tradycji króla-kapłana. Tadeusz Brzegowy sugeruje, że opis spotkania Abrama z Melchizedekiem miał pokazywać, że już patriarcha Izraela uniża się przed poprzednikiem przyszłego Pomazańca, co stanowiło uprawomocnienie monarchii w oczach ludu.