W następnym sezonie Wallwork wystąpił w 31 z 38 ligowych spotkań, ale nie zdołał pomóc drużynie utrzymać się w Premier League. Niemniej jednak, zgodził się w sierpniu 2006 podpisać nową umowę, wiążącą go z klubem przez dwa kolejne lata. Pozostał członkiem pierwszego zespołu w początkowej fazie sezonu 2006-07, ale po tym, jak w październiku miejsce Robsona zajął Tony Mowbray, Wallwork zagrał w barwach klubu już tylko raz. Mowbray nazwał go "pełnym profesjonalistą", jednak do wyjściowego składu preferował innych pomocników, ponadto zmienił pozycję na boisku Jonathana Greeninga na środkowego pomocnika, która to dotychczas przypadała Wallworkowi. Chcąc regularnie występować w pierwszym zespole, 22 listopada 2006 Anglik przystał na wypożyczenie do Barnsley.
30 listopada Wallwork wychodząc ze swoją dziewczyną Amy Broadbent z nocnego klubu w Manchesterze, został zaatakowany przez byłego partnera Broadbent, Roberta Rimmera. Ten siedmiokrotnie ugodził piłkarza w rękę, plecy oraz brzuch. Po dotarciu do szpitala stwierdzono, że stan rannego jest stabilny i nie ma zagrożenia życia. Po przeprowadzonym śledztwie policja stwierdziła, że atak był zamierzony. Niedługo potem określiła 20-letniego Rimmera głównym winowajcą i zaapelowała do niego o nawiązanie kontaktu.