Z niemieckiego okrętu ocalało jedynie 12 ludzi, którzy znaleźli się w wodzie – w tym dowódca Bernd Wegener. Gdy jednak Niemcy płynęli wpław do wciąż unoszącego się na wodzie pierwszego z parowców, a czterech zdołało nawet dopłynąć do wciąż rozwieszonych u burty drabinek linowych, dowodzący brytyjską jednostką kmd Herbert rozkazał swojemu kontyngentowi 12 marines otworzyć ogień do niemieckich rozbitków. 300px|left|thumb|HMS Baralong. W oficjalnym raporcie Herbert napisał, iż powodem wydania rozkazu otwarcia ognia do rozbitków była obawa, że Niemcy zamierzali przejąć opuszczony już parowiec wraz z jego wartościowym ładunkiem. Kilku rozbitków zostało w ten sposób zastrzelonych w wodzie, jednak czterech do sześciu rozbitków zdołało dostać się na pokład statku. Herbert rozkazał swojej załodze podpłynąć „Baralongiem” tak blisko parowca, że marines byli w stanie przeskoczyć bezpośrednio na pokład statku, po czym prowadzili na nim poszukiwania Niemców, kolejno zabijając każdego znalezionego.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — SM U-27 (1913) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.