Wielka Brytania usiłowała początkowo ukryć wydarzenie. Cywilni członkowie załogi „Baralonga” zostali zmuszeni do zaprzysiężenia tajemnicy, jednak ta próba zatajenia zdarzenia nie powiodła się, gdyż amerykańscy świadkowie z zatrzymanego przez Niemców parowca nie podlegali British Official Secrets Act i niektórzy z nich ujawnili zdarzenie prasie. Niemcy uznały zdarzenie za zbrodnię wojenną, żądając osądzenia za ten akt, co spotkało się z brytyjską odmową, gdyż – jak podnosili Brytyjczycy, Herbert działał z zamiarem uniemożliwienia zatopienia „Nicosiana”. Stany Zjednoczone wystosowały oficjalny protest przeciwko bezprawnemu użyciu amerykańskiej bandery i amerykańskich oznaczeń w celu zatopienia niemieckiego okrętu, Wielka Brytania uznała jednak, że akcja „Baralonga” była zgodna z długą tradycją używania fałszywych barw jako ruse de guerreRuse de guerre - podstęp, wybieg wojenny, także więc amerykański protest spełzł na niczym. Trzy następne lata pełnej okrucieństw wojny spowodowały jednak, że incydent „Baralonga” poszedł w zapomnienie, zaś Godfrey Herbert otrzymał wkrótce dowództwa kolejnych okrętów, a po wojnie zajmował wysokie stanowisko biznesowe.