Od tego momentu kot ucieka z przerażeniem na widok swojego pana. Początkowo narrator ma wyrzuty sumienia i żałuje swojego okrucieństwa. Ale to uczucie szybko ustępuje miejsca irytacji. Pewnego razu zabiera on zwierzę na zewnątrz i wiesza je na drzewie, gdzie umiera. W nocy jego dom ogarnia tajemniczy pożar, który zmusza narratora, jego żonę i służbę do ucieczki. Gdy następnego dnia wraca do ruin swojej posiadłości, spostrzega na jedynej ścianie, która ocalała, figurę gigantycznego kota, powieszonego na linie.
Początkowo jest przerażony, ale stopniowo, wymyśla logiczne wyjaśnienie do tej sytuacji i zaczyna tęsknić za Plutonem. Po pewnym czasie znajduje on w tawernie podobnego kota. Jest takiej samej wielkości i ma taki sam kolor sierści jak Pluton, także brakuje mu jednego oka. Jedyną różnicą jest duża biała łata na brzuchu zwierzęcia. Narrator zabiera je do domu, lecz szybko zaczyna czuć odrazę, a nawet strach wobec kota. Plama na brzuchu zwierzęcia zaczyna nabierać kształtów, a narrator widzi w niej obraz szubienicy.