W następstwie porażki, 26 listopada 1990 premier ogłosił dymisję swojego rządu.

Wynik uzyskany przez Romana Bartoszczego spowodował krytykę ludowców wywodzących się z ZSL. Przeciwnicy zarzucili mu kompromitację PSL w wyborach prezydenckich.

Wynik Leszka Moczulskiego nie miał wpływu na sytuację wewnętrzną w KPN, ponieważ wcześniej przewodniczący doprowadził do usunięcia swoich przeciwników (na czele z Leszkiem Bocianem) z partii.

II tura

Podczas kampanii przed drugą turą wyborów Stanisław Tymiński skupił się na pozyskaniu części elektoratu Tadeusza Mazowieckiego oraz Włodzimierza Cimoszewicza. Wyraził sprzeciw wobec uchwalenia ustawy antyaborcyjnej, zaś potencjalnych wyborców popierających Włodzimierza Cimoszewicza chciał pozyskać wypowiedzią na temat stanu wojennego. Jednocześnie w mediach i prasie toczyła się kampania przeciwko osobie kandydata, któremu zarzucano m.in. pobyty w Libii, niejasne interesy w Peru oraz zwolnienie od służby wojskowej dzięki opinii psychiatry. W efekcie na skutek kampanii wymierzonej w kontrkandydata Lecha Wałęsy, wiele osób nie przyznawało się do zamiaru głosowania na Stanisława Tymińskiego. W polskich mediach był określany m.in. jako: „bezbożnik”, „awanturnik”, „prymitywny szarlatan” i „przestępca z dżungli”.