William opisuje spotkanie z innym chłopcem, który dzieli z nim to samo nazwisko, ma podobny wygląd i nawet urodził się dokładnie tego samego dnia, 19 stycznia (Co jest również datą urodzin Poe). Ów drugi William stanowi dla niego jedyną konkurencję w nauce, sporcie i popularności. Chłopiec zdaje się być w stanie konkurować z nim z wielką łatwością, co jest według Williama dowodem jego wyższości, gdyż aby nie doznać porażki, protagonista musiał dokładać niesamowitych starań. Imię William wprawia go w zakłopotanie, gdyż brzmi „plebejsko i pospolicie”. Jest on również zirytowany tym, że musi słyszeć to samo nazwisko dwukrotnie z powodu obecności jego konkurenta.

Ten zaczyna stopniowo naśladować zachowanie, styl ubierania się oraz sposób mówienia Williama, choć przez ogólnoustrojowe problemy, mógł on tylko szeptać. Z biegiem czasu chłopak zaczyna udzielać Williamowi rad specyficznej natury, których jednak ten nie godzi się brać pod uwagę, oburzając się na jego arogancję. Pewnej nocy wkrada się on do pokoju konkurenta i ku jego zdumieniu stwierdza, że twarz chłopca jest niemal identyczna z jego własną.