Dlatego też zrezygnowano z wprowadzenia Goliathów na wyposażenie jednostek bojowych. Wpływ na to miała również zmiana koncepcji lotnictwa wojskowego, towarzysząca odwołaniu gen. Zagórskiego z funkcji szefa Departamentu Żeglugi Powietrznej MSWojsk, prowadząca do rezygnacji z rozwijania lotnictwa bombowego. Część zaczęto wykorzystywać od 1927 do szkolenia w pilotażu samolotów wielosilnikowych w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie i szkolenia w skokach spadochronowych (metodą „zrywu” tzn. skoczek stojąc na podstawce na dolnym skrzydle samolotu otwierał spadochron w locie). Część samolotów w 1929 przekazano jako sprzęt treningowy dla nowo tworzonych 211. i 212. eskadr bombowych nocnych, które miały otrzymać bombowce Fokker F.VIIB/3m.

W 1927 prowadzono próby z wykorzystaniem Goliatha jako samolotu rolniczego z aparaturą opylającą, lecz zrezygnowano z tego wykorzystania z uwagi na zawodność silników. Kilka sztuk (prawdopodobnie 7) sprzedano Rumunii, co spowodowało problemy dyplomatyczne w stosunkach z Francją z uwagi na warunki pożyczki. Ostatniego Goliatha wycofano z Dęblina w 1935.