W Polsce Powstanie styczniowe W czasie trwania powstania styczniowego brakowało broni palnej. Kupowano i używano więc wszelkiej broni, nawet bardzo starej. O garłaczach można znaleźć wzmianki w dwóch źródłach z epoki. Pierwszą wzmiankę znajdujemy w opisie wyprawy Ludwika Mierosławskiego w lutym 1863 r. W trakcie przygotowań zakupiono broń i transportowano ją przez terytorium Prus. W czasie transportu Prusacy jednak zarekwirowali broń. Broń ta więc ostatecznie nie trafiła do rąk powstańców, ale jednak była tam przeznaczona. W zarekwirowanej broni były dwa garłacze. Taki oto opis można znaleźć w książce Aleksandra Guttrego:

Drugie źródło już wyraźnie wskazuje, że garłacz znajdował się w rękach powstańca styczniowego. We wspomnieniach Jana Borkowskiego można znaleźć taki o to opis:

W literaturze Przykłady użycia garłacza i jego skutków ilustrują następujące przykłady z literatury polskiejPrzytoczone za Słownikiem języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego (): W szeregach Zagłoby huknął wystrzał z garłacza; siekańce zaszumiały na gościńcu (Henryk