Inteligencja, wiedza i światowe maniery duchownego od dawna są solą w oku ciemnych i ograniczonych miejscowych notabli – lekarza Mannoury’ego i aptekarza Adama, którzy radzi byliby oskarżyć go o konszachty ze złymi siłami, jak też o grzeszne związki z urodziwą wdówką Ninon i młodą penitentką Philippe – gdyby tylko znalazły się mocniejsze dowody. Równocześnie ksiądz Grandier naraża się możnym ówczesnego świata, stając odważnie po stronie gubernatora Loudun d’Armagnaca sprzeciwiającego się zburzeniu murów miejskich, nakazanemu przez kardynała Richelieu, który nie chce, aby ufortyfikowane prowincjonalne grody stały się schronieniem dla protestantów i miejscami ich zbrojnego oporu. Z takim właśnie nakazem przybył do miasteczka królewski komisarz, baron de Laubardemont, który zarazem prowadzi sekretne śledztwo w sprawie księdza Grandier. Wieści o wizjach matki Joanny i innych mniszek, do których z niedalekiego Chinon sprowadzono egzorcystę, ojca Barré (ten zaś zmusił jakoby do ujawnienia się demona Asmodeusza, który wyznał, że wstępując w ciała pobożnych zakonnic korzysta z pomocy kapłana imieniem Urban), jak też oskarżenia zawistnego doktora i aptekarza, są mu jak najbardziej na rękę.

Akt II