Roger Fenton fotografował architekturę, krajobrazy i ludzi. W Rosji robił zdjęcia konstrukcjom mostów (1852), wykonywał też portrety członkom brytyjskiej rodziny królewskiej i eksperymentował z fotografią stereoskopową. W 1855 na zlecenie dworu wyjechał jako oficjalny fotograf, by dokumentować wojnę krymską. Pracował w fatalnych warunkach, ciemnia i laboratorium umieszczone były na wozie, który przemieszczany był za pomocą konnego zaprzęgu. Fotografie wykonywane przy użyciu procesu kolodionowego musiały być natychmiast wywoływane. Innym utrudnieniem był długi czas naświetlania, który wynosił od 3 do 20 sekund, przez co można było rejestrować jedynie sceny statyczne. W ciągu czterech miesięcy Fenton wykonał ponad 350 negatywów, do rozstrzygnięcia wojny jednak nie dotrwał, gdyż zachorował na cholerę i musiał wracać do Anglii.

Zdjęcia z wojny krymskiej Rogera Fentona są uważane za pierwszy wojenny fotoreportaż. Są dokumentem z epoki, lecz nie oddają całej prawdy o przebiegu i okropnościach wojny. Autor unikał przedstawiania śmierci czy innych kontrowersyjnych tematów,