W skład cząstek stałych, oprócz węgla wchodzą też niepalne substancje, pochodzące z dodatków do oleju, paliw i produktów zużycia i korozji silników. Substancje te po spaleniu węgla zawartego w cząstkach stałych tworzą popiół, który akumuluje się w filtrze cząstek stałych. Z tego powodu z czasem stopień zapełnienia filtra nieodwracalnie rośnie, zmniejszając efektywność procesów regeneracji. W momencie osiągnięcia przez filtr krytycznego poziomu napełnienia popiołem komputer pokładowy sygnalizuje błąd w układzie oczyszczania spalin i konieczna jest wymiana bądź mechaniczna regeneracja filtra poza pojazdem.

Aspekty prawno-finansowe Ze względu na wysoki koszt wymiany, kierowcy czasami decydują się na usunięcie filtrów cząstek stałych z samochodów z silnikami Diesla. Ponieważ po pozbawieniu pojazdu filtra emisja cząstek stałych rośnie wielokrotnie, istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo niespełniania w konsekwencji norm emisji wymaganych, aby pojazd był dopuszczony do ruchu. Jazda takim pojazdem po drogach publicznych w Polsce grozi mandatem do 500 zł i odebraniem dowodu rejestracyjnego, jednakże jeszcze w 2017 roku, ze względu na brak odpowiedniego wyposażenia patroli policyjnych, a także metody badania składu spalin w stacjach kontroli pojazdów, wykrywanie tego rodzaju wykroczeń w Polsce nie było częste.