Początek jego planu niestety nie udaje się, ponieważ Billy’emu udaje się zabawić całą załogę statku swoją piosenką. Gdy wszyscy wciągnęli się w utwór chłopca nadszedł czas ucieczki. Zabrali szalupę ratunkową i uciekli ze statku. Niedługo później chcieli odnaleźć dłoń strachu, aby Boogeyman nie mógł rządzić światem, ponieważ to był jego główny cel podróży. Podczas tej całej drogi musieli przeżyć jeszcze wiele przygód. Następną z nich było spotkanie z cyklopami, małym i dużym. Uwielbiali oni gotować i jeść, więc postanowili przybyszy przygotować na obiad. Drużynie udało się uciec, lecz gdy zbliżali się do swojej łódki, przypłyną wielki tort urodzinowy. Okazało się, że był to prezent od Boogeymana. W torcie znajdował się środek usypiający. Gdy wszyscy spali, Boogeyman porwał Mandy. Gdy Irwin się o tym dowiedział, pokonał całą załogę na statku Bogusia i uratował Mandy. Ważnym punktem przygody był jeszcze wyścig, do którego doszło przez drobny spór załogi Ponurego i załogi Boogeymana. Aby móc zmierzyć się ze Strachem Starożytnym – strażnikiem dłoni strachu.