piłka wpadała do pobliskiego potoku Rawa, na hałdę albo do ogrodu koncertowego. Przystąpiono, więc do budowy nowego boiska przy Szybie Oskara, na terenie dzisiejszych ogródków działkowych. Z powodu szkód górniczych boisko trzeba było później zamknąć, wobec czego Śląsk zmuszony był rozgrywać mecze odpłatnie na boisku należącym do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej przy kościele św. Piotra i Pawła w Świętochłowicach.
Pierwszy awans świętochłowiczan do ekstraklasy w 1928 roku przysporzył im wiele finansowych kłopotów. Klub był na własnym rozrachunku, dochody z meczów starczały na bilety powrotne dla gości oraz opłacenie sędziowskiej delegacji, zaś brakowało ich na wyjazdowe mecze ligowe do Warszawy, Lwowa, Torunia czy Poznania. Po roku drużyna ze Świętochłowic spadła z ekstraklasy aby powrócić do niej w 1935 roku. Sytuacja Śląska była już wtedy znacznie lepsza niż w latach dwudziestych. Na jego czele klubu stanął dyrektor Szpitala Miejskiego dr Antoni Wojcieszyn. Wtedy wybudowano też kolejne klubowe boisko, które przetrwało do czasów powojennych, gdzie następnie zlokalizowany został wydział blach pokrewnych huty Florian.