Kasprzaka, na terenie dawnej posiadłości Karola Schultza.

Mimo sporej liczby istotnych obiektów, fabryk, szkół i kościoła, przy Karolkowej było wyjątkowo mało sklepów; zabudowa mieszkaniowa do roku 1928 składała się z luźnych obiektów, wystawianych zazwyczaj przy skrzyżowaniach. Kilka kamienic czynszowych powstało w latach 1928-38; od roku 1935 zabudowywano kamienicami rozparcelowane grunty należące niegdyś do Pawła Hosera – powstały wtedy kamienice o numeracji 78-84.

Ocalała w roku 1939 Karolkowa miała mniej szczęścia w dniach powstania warszawskiego: Niemcy wymordowali mieszkańców ulicy i spalili całą zabudowę. Śmierć poniosło również 24 ojców redemptorystów; spłonął też dach kościoła i skrzydło klasztoru, pozostające w stanie ruiny do roku 1969. Tragiczne wydarzenia upamiętniają pamiątkowe tablice znajdujące się na przylegającym do kościoła Placu Męczenników Warszawskiej Woli (poświęconym w 2000 roku).

Po powstaniu Niemcy wywieźli sprzęt z fabryki Philipsa, a zabudowania wysadzili w powietrze. Po wojnie w miejscu zniszczonej fabryki wzniesiono nowe hale z przeznaczeniem dla państwowych Zakładów Wytwórczych Lamp Elektrycznych im.