Szturm rozpoczął się 28 listopada. Brytyjczycy nacierali na afgańskie pozycje w dwóch kolumnach. Teren bitwy sprzyjał obronie. Obsadzający wyżej położone pozycje Afgańczycy zasypywali ogniem atakujące brytyjskie kolumny, a strome i zalesiony ściany doliny utrudniały brytyjski atak. Roberts miał nadzieję, że uda mu się zdobyć przełęcz zanim Afgańczycy zorganizują obronę. Wzdłuż południowej ściany doliny posłał do ataku 29 pułk bengalski i 5 pułk Pendżabu. Oba pułki rychło dostały się pod silny ogień obrońców. Przy wsparciu ze strony 5 pułku Gurkhów Brytyjczycy cofnęli się i założyli obóz, jednak w nocy Afgańczycy ostrzelali go z dział, zmuszając Brytyjczyków do dalszego odwrotu.

Niepowodzenie szturmu sprawił, że Roberts zrezygnował z czołowego ataku na afgańskie pozycje. Pozostawił więc w dolinie niewielkie siły, które miały skupiać uwagę obrońców, a sam rozpoczął przygotowania do obejścia afgańskich stanowisk. Podzielił swoją armię na trzy części. W dolinie Kurrum miały pozostać 8 pułk piechoty 5 pułk Pendżabu. Przełęcz od południa miały obejść nieregularne oddziały majora Palmera. 1 grudnia Roberts ruszył do doliny Spingawi na czele trzeciego oddziału składającego się z 72 pułku, 23 i 29 pułku bengalskiego, 5 pułku Gurkhów, 2 pułku Pendżabu oraz baterii artylerii górskiej.