Członkowie ONZ zlekceważyli problem zagrożenia, który niedługo strasznie się objawił.
Kiedy 6 kwietnia 1994 rozpoczęło się ludobójstwo w Rwandzie, był jednym z pierwszych (wraz z polskim majorem Markiem Pazikiem, kanadyjskim majorem Brentem Beardsley i trzyosobową załogą z Bangladeszu), którzy przybyli transporterem opancerzonym na miejsce pierwszej odkrytej przez siły UNAMIRThe Media and the Rwanda Genocide: walking the road to genocide, Gerald Caplan Call et al, IDRC, 2007, . masakry w Gikondo, gdzie znajdowali się już dwaj polscy oficerowie UNAMIR – major Jerzy Mączka i major Ryszard Chudy. Osobiście sfilmował ofiary masakry na dowód ludobójstwa i był pierwszym oficerem UNAMIR, który użył tego słowa. „Wyraźnie zabroniono nam używać słowa «ludobójstwo» w naszej korespondencji z kwaterą główną ONZ w Nowym Jorku”.
Masakr na taką skalę jak ta w Gikondo przybywało. „Mieliśmy do czynienia z dobrze zorganizowanym ludobójstwem, które przetaczało się przez kraj”.