15 maja o świcie gen. Mohr rzucił do ataku na przyczółek przedmostowy trzy bataliony z najlepszego 48. pułku piechoty Vukassovicha, wsparcia ogniowego udzielało im 12 dział. Atakiem dowodził szef sztabu korpusu płk. Brusch. Płk. Mielżyński mimo rozkazów gen. Woyczyńskiego nie wycofał na noc większości swoich ludzi i armat na kępę wiślaną i został zaskoczony przez przeciwnika. Austriacy również popełnili błąd, płk. Brusch nie zastosował się do opracowanego planu bitwy i zamiast okrążyć szaniec i wyjść na jego tyły, uderzył od frontu. Po dwugodzinnej walce ogniowej szaniec został zdobyty przez Austriaków. Żołnierze polscy wpadli w panikę i rzucili się do ucieczki przez most w kierunku kępy wiślanej. Odwrót osłaniała niewielka grupa oficerów i podoficerów oraz artylerzyści, którzy strzelali z jednego, ocalonego działa, pozostałe dwie armaty trafiły w ręce wroga. Austriacy czterokrotnie próbowali uderzać przez most, lecz ogień czterech polskich armat i przybyłe z twierdzy dwie kompanie fizylierów za każdym razem odpierały ich ataki. W końcu most na rozkaz gen. Woyczyńskiego został podpalony. Straty polskie tego dnia wynosiły 60 zabitych, w tym 1 oficer, 80 rannych, ok. 100 wziętych do niewoli i 3 działa. Straty austriackie nie są dokładnie znane, liczby wahają się od 70 do 500 zabitych i rannych, śmierć poniósł również płk.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Oblężenie Torunia (1809) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.