Główną tezą tego opracowania było stwierdzenie, że kryminogenne i aspołeczne zdaniem Justin, cechy Cyganów są genetycznie wrodzone i nie zależą od warunków ekonomicznych czy wychowania. Takie wnioski oparła na studiach małych dzieci cygańskich, których rodzice zostali wysłani do obozów koncentracyjnych, a same dzieci umieszczone w domu dziecka, gdzie były wychowane bez kontaktu z kulturą cygańską. Po ukończeniu badań Justin, dzieci były wywiezione do Auschwitz i zgładzone.

Po 1945 roku zmanipulowała kwestionariusze w postępowaniu denazyfikacyjnym i została zaszeregowana jako "politycznie nieobciążona" (podała w nich jedynie swoją przynależność do Czerwonego Krzyża i Niemieckiego Frontu Pracy).

Następnie, od marca 1948 Justin pracowała jako psycholog we Frankfurcie nad Menem, ponownie pod okiem swojego przełożonego z czasów hitlerowskich - doktora Rittera, który został lekarzem miejskim we Frankfurcie nad Menem i kierował tamtejszym prewentorium dla chorych umysłowo, a także urzędem ds pomocy młodzieży. Po śmierci Rittera, Justin w dalszym ciągu była zatrudniona we frankfurckim ośrodku pomocy młodzieży, a od 1964 powróciła do badań Cyganów oraz do pracy w klinice chorób nerwowych.