Upoważnienie takie uzyskiwało się po złożeniu pisemnego wniosku i wniesieniu opłaty a warunki używania stacji odbiorczej – czyli dzisiejszego odbiornika radiowego, zajmowały kilka stron drobnego druku.

Mała dostępność odbiorników fabrycznych i ich wysokie ceny spowodowały duże zainteresowanie samodzielną budowa odbiorników. Od końca 1923 r. zaczęły się pojawiać się w Polsce pierwsze książki, przeznaczone dla radioamatorów. Wydawnictwa dotyczące techniki radiowej w języku polskim spotykane były wprawdzie już w roku 1917, czyli przed odzyskaniem niepodległości, były to jednak materiały, pisane przez polskich specjalistów wojskowych dla polskich żołnierzy, wcielonych do służby radiotelegraficznej w armiach zaborców. Polska literatura radiotechniczna z lat 1918–1923 dotyczyła również niemal wyłącznie radiotelegrafii wojskowej.

Radioamatorzy budowali urządzenia nie tylko w celu odbioru stacji radiowych, często także w celu wzajemnego komunikowania się przy pomocy radia. Ta łączność odbywała się zazwyczaj z wykorzystaniem fal krótkich, stąd przyjęło się określenie „krótkofalowiec”.